Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - KM/H i Chrononauci (AvalonPlus)


Mark Millar tworzy kolejne serie idąc tym samym tropem: wykorzystać dobrze znane schematy opowiadając na nowo popularne historie, dodając do nich jedynie więcej akcji i niezbyt wyszukanego humoru, współpracując przy tym z bardzo dobrymi i popularnymi rysownikami. Co z tego wynika? Dostajemy najczęściej produkt, który cieszy oko i może dostarcza jakiejś rozrywki w trakcie lektury, ale nie zapada na długo w pamięci. Wyjątkowe w tym wszystkim są jedynie pojedyncze tytuły, ale czy KM/H i Chrononauci są jednymi z nich?

W pierwszym z tych komiksów, Millar tworzy pewien narkotyk, który czwórce młodych, biednych przyjaciół dostarcza nadludzkiej szybkości. Ten “dar” decydują się wykorzystać dla własnych celów, bogacąc się okradając banki. Ich działania śledzone są jednak przez federalnych agentów, którzy w zanadrzu wydają się mieć przygotowaną na nich pewną broń. Całość, jak już pisałem na początku, jest luźną, rozrywkową historią pełną akcji. Wszystko zmierza do przewidywalnego zakończenia, a trochę szkoda, bo z czasem zacząłem widzieć w tym wszystkim jakiś potencjał. Może gdyby nie zamknęło się to wszystko w czterech zeszytach i Millar miałby szansę zbudować postaciom jakiś bogatszy charakter? Rozwinąć wątki, które ostatecznie muszą zostać dość szybko rozwiązane?

W Chrononautach mamy zaś naukowca, który wynajduje sposób na podróż w czasie. Udaje się w przeszłość, a w drogę za nim rusza jego przyjaciel, inny naukowiec. Obaj panowie decydują się korzystać z życia i możliwości jakie dają im podróże, są panami świata w różnych liniach czasowych, głównie sypiając z popularnymi kobietami, myśląc, że ujdzie im to wszystko na sucho. W pogoń za nimi udaje się jednak grupa mająca wszystko naprawić. Z założenia nie jest to zła historia. Może nie oryginalna, ale mogłaby mieć po prostu więcej… treści? Wszystko leci na łeb na szyję, jakiś suchy żart na jednej stronie, skok w czasie na kolejnej, a na koniec wielka nawalanka. Postaci są jednowymiarowe do granic możliwości, a wszystko wydaje się być stworzone tylko po to, by Murphy mógł na jednej stronie pokazać obok siebie starożytnych żołnierzy wśród czołgów.

Nie dziwi mnie, że Netflix zdecydował się na zakup całego Millarworld, a tym samym praw do ekranizacji większości komiksów Millara. Jego scenariusze pasują idealnie do tego, co w ostatnim czasie pokazuje ta platforma w swoich filmowych produkcjach. Ekranizacja KM/H czy Chrononautów idealnie wpasuje się w to, co widzieliśmy np. w Bright. Nie raz było widać, a w przypadku tych komiksów jest to jeszcze wyraźniejsze, że komiksy Millara są czymś, co ma zachęcić do stworzenia na ich podstawie większej produkcji, jak to było przy okazji Kingsman czy Kick-Ass, i wydaje się, że dla scenarzysty taka właśnie droga jest wyznacznikiem sukcesu. Szkoda, bo takie reinterpretacje oklepanych schematów można by było zrobić lepiej, tym bardziej gdy ma się do dyspozycji tak świetnych artystów jak Sean Murphy i Duncan Fegredo. Bez nich te komiksy nie miałby zbyt wiele do zaoferowania.

Mnie osobiście z tej dwójki lepiej czytało się KM/H. Postaci mają wyraźniejsze charaktery, widać ich motywacje, nawet jeżeli lekko zarysowane. Lektura tego komiksu nie była taka zła i żałuję, że nie został on rozwinięty w coś większego. Zaletą są także rysunki Fegrego idealnie wpisujące się w klimat historii. W Chrononautach mamy zaś pustych bohaterów w nic nie znaczących przygodach, które choć chcą to nie potrafią być zabawne. Jeżeli lubicie rysunki Murphy'ego, to mogę Wam jeszcze polecić ten komiks, bo kilka plansz jest wartych zobaczenia. Ale gdybym mógł, to nie sięgałbym po ten komiks wcale.

Wojtek "Rodzyn" Rozmus


KM/H
scenariusz: Mark Millar
rysunki: Duncan Fegredo
tłumaczenie: Marek Starosta
wydawca: Mucha Comics
cena z okładki: 55 zł

Chrononauci
scenariusz: Mark Millar
rysunki: Sean Murphy
tłumaczenie: Kamil Śmiałowski
wydawca: Non Stop Comics
cena z okładki: 40 zł

Sprawdź także:


Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.