Avalon » Publicystyka » Artykuł

Co dwie głowy, to nie jedna? - komentarz do Amazing Spider-Man (2018) #3


Dengar: Trzeci numer serii pisanej przez Nicka Spencera sprawia, że przygody o Pająku ani mnie grzeją, ani chłodzą. Mam dość neutralny stosunek do tego komiksu, ale jeszcze nie przekreślam scenarzysty, nie spisuję go na straty, bo wciąż uważam, że może porwać takich wymagających/specyficznych (niepotrzebne skreślić) czytelników jak ja. Ale nie poddaję się! Dzielnie trwam (to nie jest lokowanie produktu!) i czytam kolejne zeszyty licząc, że w końcu z moich ust wyrwie się głośne: „wow!”. 

Póki co, od głównej fabuły interesuje mnie to, co kryje się za pierwszymi stronami wszystkich trzech komiksów. Bo bez wątpienia się coś kryje. Rodzyn sugerował ostatnio, że może to być wprowadzenie Kravena Łowcy. Może to być Kraven… a może jego córka, Anastasia? No i po tej jednej stronie, zaczyna się trochę nudnego gadania podczas gry w kręgle. Oczywiście romans/związek Petera i MJ nadal się rozwija, ale wciąż to nie robi na mnie większego wrażenia. Oczywiście ich dopinguje, ale to już nie ta sama para, którą tak lubiłem przed One More Day. Hejtujcie lub nie, to moje zdanie, ale ponownie spiknięcie Pająka i Rudej to jak odgrzewanie starego kotleta. Wygląda to tak, jakby przez te wszystkie dziesiątki zeszytów Peter miał różne kobiety tylko po to żeby nie był nerdem samotnikiem, a wszystkie te romanse/związki kończyły się fiaskiem, aby w końcu zszedł się z MJ. Ciekawe jak długo tym razem Peter i Ruda nacieszą się swoim związkiem. 

Ale dość marudzenia o miłostkach Petera… sielankową grę w kręgle przerywa komunikat o zagrożeniu w mieście. Mary Jane pyta Parkera czy nie powinien coś zrobić… ale on ma to w sumie w nosie. Bo w końcu, co ma się przejmować, skoro jest Spider-Man i ocali miasto. A poza tym i tak stracił pajęcze moce. Teraz Peter to Peter, a Spider-Man to Spider-Man. W sumie ciekawe, kto kryje się pod jego maską, czy Spider ma jakieś życie prywatne czy też non stop biega w kostiumie i czeka aż gdzieś ktoś złamie prawo? 

Idziemy dalej, Spider tłucze się z Tri-Sentinelem, a Peter i dr Connors rozmawiają o maszynie, która doprowadziła do podziału Petera na Parkera i Spidera. No ciekawe, co z tego wyjdzie, bo jak wynika z ich rozmowy, skutki uboczne są i mogą wywołać zamieszanie w życiu Pająka. Ciekawe, w jakim kierunku ten wątek pan pchniesz, panie Spencer. 

Jest ciekawie, ale nie na tyle, żebym poczuł się wciągnięty do reszty w lekturę tego komiksu. Czyta się nienajgorzej, ale wciąż czuję, że to jeszcze nie to. Nick Spencer wie, że trzeba wysilić głowę, ale mam wrażenie, że jeszcze nie trafił w dziesiątkę. 

Rodzyn: Bez wątpienia to najsłabszy numer z dotychczasowych. Tak jak chwaliłem Spencera za liczne nawiązania do starszych komiksów, ukrywanie wątków do rozwinięcia na przyszłość, ciekawe wprowadzenie Boomeranga, Mysterio czy Lizarda, tak pomysł na rozdzielenie Petera Parkera od Spider-Mana był mocno ryzykowny i póki co w żaden sposób nie wydaje się być potrzebny. Wręcz przeciwnie, mocno przeszkadza, a poziom historii spada do tego wyznaczonego przez większość komiksów Slotta. Brak tu po prostu oryginalności.

Scena w kręgielni, gdzie Peter i MJ wraz ze znajomymi mogą się choć na chwilę rozerwać, wypada z pozoru całkiem w porządku. Mamy tu naszego nierozgraniętego Petera, który może odpocząć sobie, gdy wie, że miasta chroni odczepiony od niego Spider-Man. Tylko że... dlaczego nie powiedział o wszystkim Mary Jane i ukrywa przed nią prawdę? Dlaczego ona nie dziwi się, że ten nie skoczył na ratunek miastu? I wreszcie... czy nie zauważyła przez ostatni czas, że gdy ten jest z nią, po mieście śmiga jakiś Spider-Man? Trochę to wszystko wygląda jak pisane na kolanie, nie wiem, czy ktoś z góry kazał Spencerowi napisać taką historię, ale jest ona kompletnie nijaka, a to, że ma trwać jeszcze z dwa numery jej zdecydowanie nie pomaga. 

Wierzę, że to tylko czasowy spadek poziomu, przecież nawet w Peter Parker: Spectacular Spider-Man Chip Zdarsky miał gorsze momenty, choć seria pozostaje dobrą lekturą (i ciekawym wzorem dla Amazinga). Pozostaje czekać na kolejne numery.

Amazing Spider-Man #3
scenariusz: Nick Spencer
rysunki: Ryan Ottley

A wy co sądzicie o najnowszym numerze serii? Zapraszamy do dyskusji na naszym forum.


Pamiętajcie, że możecie użyć kodu promocyjnego "INFINITY", by otrzymać 5% rabatu na komiksy Marvela. 

Sprawdź także: 


Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.