Avalon » Serie komiksowe » Uncanny X-Men » Uncanny X-Men #21

Uncanny X-Men #21

Uncanny X-Men #21

"From whence comes... Dominus"

Postacie
Cytat

Lucifer: "For ages now, my race has perfected in Dominus, a weapon of indescriable potency. And, throught it, the entire universe lies within our reach!"

Streszczenie

Prywatnym odrzutowcem X-Men wstrząsają turbulencje. Ich przyczyną jest rozdarcie w sklepieniu atmosfery, przez które przedostają się niezidentyfikowane ciała niebieskie. Xavier wnioskuje, że to zdarzenie musi łączyć się z obecnością Lucifera w tym rejonie. Wydaje decyzje o lądowaniu i zbadaniu terenu.

Popisy światła na tle wieczornego nieba zwracają uwagę okolicznych mieszkańców. Mr. Mack postanawia zwołać ludzi i wyjaśnić ich pochodzenie. Zbyt dużo zainwestował w te ziemie by teraz stracić wszystko z powodu głupich sztuczek.

X-Men sondują pobliski teren z powietrza. Tajemnicze obiekty znikły we wnętrzu wulkanu. Gęste opary dymu utrudniają obserwację. Gdy prywatny odrzutowiec schodzi niżej, zostaje niemal zniszczony strumieniem pary pod wysokim ciśnieniem. Najwyraźniej Lucifer nie życzy sobie żadnych gości. Scott zauważa płynący w oddali strumyk, który wypływa z wnętrza krateru. To może być jedyny sposób na niezauważone wejście. Profesor chwali ten pomysł i wydaje decyzję o lądowaniu. X-Men otrzymują zadanie powstrzymania wroga natomiast ich mentor postanawia zaczekać na nich na miejscu, utrzymując z nimi telepatyczny kontakt.

Zespól wykorzystując swe niezwykłe zdolności schodzi w głąb krateru. Szybujący Angel zauważa uzbrojonych po zęby ludzi Mr. Macka. Przybysze słyszeli o niedawnych napadach na bank i wiedzą, że za schwytanie X-Men wyznaczono nagrodę. Rozpoczyna się polowanie. Marvel Girl obserwująca wszystko zza skalnego wyłomu telekinetycznie nasuwa przeciwnikom kapelusze na oczy. Cyclops za pomocą promieni roztrzaskuje grunt pod ich nogami. Ludzie wraz z końmi spadają do pobliskiej rzeki. Dla większości z nich to zbyt wiele wrażeń. W przerażeniu rzucają się do ucieczki. Na placu boju pozostaje tylko Mr. Mack. Zauważa on niczego nieświadomego Icemana i mierzy do niego z pistoletu. Przyjaciela ratuje Angel atakując z powietrza przeciwnika. Aby ostudzić nieco jego zapały Bobby zamyka go w lodowym sześcianie, następnie usadza na konia i odsyła na ranczo.

Jeden z problemów został rozwiązany, wciąż jednak czeka ich główna misja. Iceman tworzy lodową tratwę, którą zespół wpływa do wnętrza krateru. Ostre krawędzie jaskini oraz nieprzeniknione ciemności nie zachęcają do zwiedzania. Nagle lód krótszy się pod wpływem silnego wiru. Luifer monitorował ich od samego początku.

W bezpiecznej odległości Profesor traci z uczniami telepatyczny kontakt. Aby go odzyskać popada w stan głębokiej koncentracji. Nie zauważa dwóch robotów, które bez problemu krępują go za pomocą uprzęży. Ataki telepatyczne nie przenikają ich pancerza, więc Xavier poddaje się biegowi wydarzeń. Maszyny transportują mutanta do Lucifera.

Angel za pomocą skrzydeł przełamuje groźny prąd wiru. Szybując nad wzburzoną wodą zauważa Scotta i Jean. Ratuje ich i bezpiecznie przenosi na stały grunt. Nigdzie nie ma śladu Beasta i Icemana. Należy niezwłocznie rozpocząć poszukiwania. Niestety przeszkadza im w tym nowa pułapka Lucifera. Przeźroczysty sześcian zamyka w sobie trójkę bohaterów.

W tym czasie płuca Hanka rozpaczliwie walczą o powietrze. Nagle mechaniczna dłoń wyciąga go z otchłani wzburzonej wody. Z pomocą przychodzi mu Bobby mknąc na powierzchni na lodowej desce. Z wielkim impetem roztrzaskuje ją na robocie. Robot został unieszkodliwiony. Należy znaleźć resztę i kontynuować misję. Po chwili przeźroczyste ściany zamykają się nad ich głowami.

Lucifer ogląda przebieg akcji na monitorach. X-Men zostali pokonani. Ziemię czeka zagłada. Xavier nie mogąc przezwyciężyć telepatycznych osłon wewnątrz bazy postanawia wciągnąć go w dyskusję. W ten sposób dowiaduje się o istnieniu doskonałej broni Dominus. Jej elementy zostały porozstawiane na wielu planetach, gdy zaczynało formować się na nich życie. Gdy prymitywni mieszkańcy osiągają wymagany poziom cywilizacyjny, namiestnik powraca na wybrane planety w celu przejęcia nad nimi kontroli. Taki jest stan rzeczy i nic tego nie zmieni.

Trójka mutantów zawzięcie usiłuje zniszczyć przeźroczystą pułapkę. Nagle zauważają, że roboty eskortują w ich stronę Hanka i Bobbiego. To może być dla nich szansa na wydostanie się. Niestety maszyny uruchamiają silne pole siłowe uniemożliwiające wewnątrz więzienia używanie mocy. Na szczęście zespół jest znów w komplecie. Beast instruuje Marvel Girl by ta przesunęła telekinetycznie jedno z pokręteł i ściany rozchylają się. Cyclops strzela w plecy jednego z robotów. Uruchamia to alarm. Należy się jak najszybciej ukryć.

Lucifer po raz kolejny nie docenił przeciwników. Błąd, którego już nie popełni. Tym razem wysłane roboty nie mają zadania pojmać X-Men. Należy dokonać eksterminacji.

Mutanci chowają się przed robotami w instalacjach gigantycznej maszyny. Nagle otrzymują ledwo słyszalną wiadomość od Profesora X. Pod żadnym pozorem nie wolno im niszczyć Dominusa. Jednocześnie Angel zauważa procesor całego systemu. Jego zdaniem głos, który właśnie słyszeli to jedna ze sztuczek Lucifera. Zespół niechętnie podąża tym tokiem rozumowania. Idąc za kolegą przedostają się do głównego pomieszczenia, stając twarzą w twarz z wrogiem. Przeraża ich widok pogrążonego w otępieniu Profesora. Najwyraźniej to nie od nadał im przekaz. Aby dać im trochę czasu do namysłu Marvel Girl unieszkodliwia Lucifera jego własną peleryną. Angel i Bobby postanawiają zniszczyć maszynę. Cyclops robi wszystko by ich powstrzymać. W tym celu atakuje szybującego przyjaciela i ogłusza go. Jego zdaniem nie wolno im niszczyć maszyny.

Dalsze rozważania przerywa przybycie robotów. Jeden z nich rzuca się na Beasta. Ten dzięki niezwykłej zwinności unika ataku, a maszyna uderza w panel Dominusa. W tym samym momencie ulega zniszczeniu. To przed tym śmiercionośnym polem ochronnym ostrzegał ich Profesor. Pozostałe roboty rozpoczynają zjednoczony atak. Bobby wytwarza ścianę lodu pod tym kątem, by odbite promienie wróciły bezpośrednio w ich stronę. Gwardia przyboczna Lucifera przestaje istnieć.

Główny wróg nie przejmuje się tym faktem. Proces przejęcia planety się już rozpoczął. Nagle główny monitor wyświetla podobiznę jego dowódcy. Rada starszych jest zaniepokojona ostatnimi wydarzeniami na Ziemi. Zniszczone roboty były bezpośrednio związane z projektem Dominus i bez nich całe przygotowania poszły na marne. Po chwili gigantyczne pole magnetyczne roznosi bazę na kawałki. Ciało Lucifera zaczyna blednąć. Mimo wielu lat służenia, jego przełożeni nie wybaczą mu tego błędu. Za swe przewinienie zostanie przeniesiony do odległego wymiaru i zdegradowany.

Po kilku minutach po olbrzymim kompleksie nie pozostaje żaden ślad. X-Men po raz kolejny uratowali Ziemię. Niestety nikt nie może się o tym dowiedzieć.

Autor: White King

Galeria numeru

Uncanny X-Men #21

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.